Subject: Re: Advocacon 3 - fotorelacja
Date: 23 Oct 2000 19:05:34 GMT
From: Dawid Kuroczko <qnex@atlantis.ssw.krakow.pl>
Organization: Atlantis =News=
Newsgroups: pl.comp.os.advocacy
Taak... Dużo ludzia było. ;-) W każdym bądź razie początkowo było około 16 osób, a potem coraz więcej. ;->
Pierwszych Advocacotników spotkałem przed wejściem do Piwnicy, gdzie to zbierali się by wejść do lokalu większą k^Hgrupą. [ Oj, ciężko będzie, może ktoś inny wymieni, najlepiej chronologicznie? ;-> ] Potem nadchodzili i nadchodzili, aż około 13:13 zeszliśmy na dół i zaczęliśmy demolo^Wprzemeblowywać lokal. Stoliki przerodziły się w długą ławę, w kształcie litery L, ale nie całkiem. W miarę jak nadchodziły kolejne osoby ława przybierała formę podkowy.
Po wstępnym zasiedzeniu i zamówieniu płynów i inszych produktów zaczęło się przedstawianie. A dalej to poszło samo -- tworzyły się kółka dyskutanckie, w miarę potrzeby od dwóch do czterech. Ludzie przechodzili z jednych do drugich. Ciekawe, że prawie wszyscy pili Palma (i słusznie ;->). O 15:00 się jednak do ChJ nie wybraliśmy, więc pożywienie stanowiły Ogródkowe galety i insze dania. Tematy były przeróżne -- powtórzyć się nie podejmuję. Zresztą sami, czytając p.c.o.a, wiecie jak różne mogą być tematy dyskusji... ;-)
Ale niestety, część osób postanowiła wracać. Więc trzeba było podjąć drastyczne kroki czyli zdefragmentować Advocacon (wg niektórych tłumaczeń należałoby powiedzieć: ,,zkompaktyfikatyzować'' -- ale... bez przesadyzmu :->). Stopniowo Advocacon malał, by w końcu zejść do siedmiu osób [w kol. analfabetycznej] -- Anetka, Nutra, Jubala, Zbyszka z żoną, kravietZa i piszącego te słowa. Wybraliśmy się na Dworzec Główny, a potem do ChJ (mniaaam, pierogowa micha rzondzi!!!, a chlebek ze smalcem też mniaaam!) i na wycieczkę po krakowskich lokalach (na piwo i margaritę), by ostatecznie wsadzić Jubala do pociągu i udać się do hoteli i domów (wg moich obserwacji Advocacon zakończył się o 2:30 :->).
Natomiast Lech Szychowski zostawił był swoje czekoladki. :-> Jeszcze są całe i zdrowe, ale kto wie jak długo. ;-) Może się uda we wtorek dostarczyć. ;-)
PS. Razem z Dawidem zapłaciliśmy za jednego drinka (mleko, wódka i coś tam jeszcze), podwójną kawę (ten kto zamawiał wcześniej też pił podwójną kawę) i jedną galetę, które nie znalazły właściciela na odchodnym ;). Ktoś się przyznaje do spożywania w.w. produktów?
Sobie przypomniałem, że zamiast za Białą Rosjankę zapłaciłem za Wampira, więc ktoś za Wampira nie zapłacił. ;-)
Pozdrawiam,
Dawid
PS: Advocacon ekstra jest! 8)
--
.------------------.
.----------.
| *Dawid Kuroczko* `-.------------------------------=' _Kraków_ |
| d k @ssw.krakow.pl | #define BUFPAGE_MAGIC 0xBADC0DEDDEADBABE |
`--------------------"------------------------------------------'