Ponieważ tradycyjne FAQ tej grupy po długich i ciężkich cierpieniach umarło śmiercią tragiczną, zgodnie z teorią Darwina powstałą pustkę zaczęły wypełniać byty przeróżne, kiepsko przystosowane do środowiska.
Teoretycznie są to odpowiedzi na często zadawane pytania, spisane z lenistwa. Głównym celem powstania FAQ jest ułatwienie stałym bywalcom szybszego spławiania niewygodnych początkujących.
Nigdzie. Nic nie widzicie, tylko Wam się wydaje, że to czytacie.
Generalnie, grupa skupia ludzi, którzy mają zdecydowanie za dużo wolnego czasu i nie bardzo wiedzą, co z nim zrobić, w dodatku cierpią na niezdrowe uzależnienie od słowa pisanego, szczególnie tak zwanej "literatury fantastyczno naukowej i fantasy", przez co nie mają miejsca w nowoczesnym, europejskim, zorientowanym obrazkowo społeczeństwie. (Uff, straszne zdanie.)
Celem grupy jest niesienie pomocy uzależnionym, na zasadach podobnych do klubów AA, dlatego niemile widziane są wszelkie dyskusje o powieściach, opowiadaniach, nowelach fantastycznych itp. W drodze wyjątku dopuszcza się rozmowy o filmach i komiksach, ale tylko takich, w których powierzchnia dymków nie przekracza 5% sumarycznej powierzchni całości.
Rozdział ten ma na celu zaznajomienie nowych z tym, czego mogą się spodziewać po uczestnikach listy. Właściwie całość można streścić jednym zdaniem:
"Porzućcie wszelką nadzieję, wy którzy wchodzicie"
Zgodnie z wielowiekową tradycją grupy, każdy list w wątku powinien mieć taki sam temat jak list poprzedni. W związku z tym, że najpóźniej w trzeciej odpowiedzi wątek zdryfuje na temat zupełnie odmienny od tego co znajduje się w polu subject, dobór tego co tam wpiszemy nie ma większego znaczenia, z jednym wszakże wyjątkiem: jeśli już ktoś zamierza pisać na temat literatury sf-f, to należy w temacie umieścić ostrzeżenie. Najlepiej aby był to tekst ON-TOPIC co pozwoli na nieczytanie wątku tym, którym lekarz zabronił.
Uwaga: Drugim z kolei w hierarchii przewinień (po wysłaniu listu na temat fantastyki) jest zmiana tytułu wątku.
Czyli jak napisać list, żeby zostać ochrzanionym za jego treść, a nie za formę.
W zasadzie, ze względów historycznych jedynym słusznym kodowaniem stosowanym w listach wysyłanych tutaj powinno być ISO8859-2. Niektórzy nieśmiało przebąkują coś o UTF-8, ale póki co są to pojedyncze, niereformowalne jednostki, które uważają, że kłótnia lepiej wygląda, kiedy (współ)dyskutanta lży się po japońsku, koreańsku lub wręcz inkasku.
Jeśli Twój czytnik nie radzi sobie z polskimi znakami to możesz:
a. Skonfigurować czytnik (opisy znajdują się na Polskiej Stronie Ogonkowej lub gdzieś indziej)
b. Zmienić czytnik
c. Przyzwyczaić się
d. Kląć na czym ten świat stoi - to i tak nie pomoże, ale zapewne lepiej się poczujesz.
Poza tym można nie używać samogłosek oraz można stosować ROT-13 (również łącznie).
Nie należy wysyłać listów w formacie HTML, DOC, RTF, DVI, PDF, w Postscripcie etc. W większości przypadków zastosowanie tych formatów nie zmienia niczego poza rozmiarem przesyłki, więc w trosce o własną kieszeń wysyłaj listy w czystym tekście. (Uwaga: Powyższe zdanie nie dotyczy akcjonariuszy TPSA.)
Innym ważnym powodem jest to, że nie wszyscy mogą odczytać tak sformatowany dokument, a chyba nie o to chodzi.
Powyższe nie dotyczy osób, którym właśnie o to chodzi.
Nie należy również wysyłać załączników binarnych, takich jak obrazki, muzyka, spakowany tekst "Necrotelecomniconu", wirusy (tak własne, jak i właśnie złapane) etc.
Jeśli chęć podzielenia się binarkami jest większa, niż siła zdrowego (tutaj?!?) rozsądku, jedynym wyjściem jest umieszczenie wspomnianych danych gdzieś na WWW i zamieszczenie linku do niech.
Nie wiadomo dlaczego, ale niektóre jednostki lubią, jak im się coś do listów przyczepia. Jeśli jesteś takim bytem, to postaraj się, aby te przyczepki nie były dłuższe niż 4 linijki, i oddziel je od treści listu znakami "-- " (minus minus spacja enter). Treść przyczepek jest dowolna, ale zamieszczanie w nich własnej twórczości, jako potencjalnie groźne dla otoczenia, będzie raczej niezbyt mile widziane.
Ponieważ niektóre z osób piszących tutaj nie mogą się powstrzymać od opowiadania rozmaitych facecji, jedzenie i picie podczas czytania może okazać się groźne dla zdrowia, życia i/lub mienia. Odszkodowania za straty poniesione na skutek zignorowania powyższego nie będą wypłacane.
a. Nigdy nie krzycz na nikogo, kto jest tutaj dłużej niż Ty.
Update:
Bardziej by pasowało "Krzycz ile wlezie, byle rzeczowo". Flejmy chcesz zabić?
Michał Szklarski
Zatem: Na każdego, kto jest tutaj dłużej niż Ty, krzyczysz na własną odpowiedzialność. Ostrzeżeniem dla Ciebie niech będzie epitafium:
Wszedłeś niczym nieletni pudelek między stado wyćwiczonych, zahartowanych w bojach bulterierów. Skutki nie mogły być inne.
Zbyszek Okoń
b. Pamiętaj, że do killfile łatwo wpaść, ale trudno z niego wyjść. Zaś nałogowe zmienianie adresów może skończyć się spotkaniem z Andrzejem Buse.
c. Forma listu jest ważniejsza niż treść - choćbyś w natchnieniu stworzył dzieło na miarę Iliady, jeśli wyślesz je tutaj jako dokument wordprocesora wiodącego producenta na rynku to nikt go nie przeczyta.
d. To nie jest korespondencja służbowa, więc nie cytuj całego listu przedpiścy, tylko ważne fragmenty, do których się odnosisz. Wycinanie wszystkiego bez zostawienia kontekstu również jest niemile widziane.
e. Nie myl dyskutantów, ONI tego nie lubią.
f. Nie spojluj. Z dwóch powodów - starsi bywalcy albo już znają to, o czym piszesz, albo chcą się wyrwać ze szponów nałogu, a Ty im to utrudniasz! Trzecią możliwość, że pozostał tu ktoś nieznający tematu, pomijamy jako nieprawdopodobną.
"W domu powieszonego nie mówi się o sznurku"
Ponieważ obecni tutaj usilnie starają się zerwać ze szkodliwym nałogiem, o fantastyce się tutaj nie dyskutuje. No, ewentualnie można mówić o filmach, ale tylko kiepskich.
Jest ich zbyt wiele, aby w krótkim, przeglądowym dokumencie wymienić je wszystkie. Stąd tutaj przedstawię jedynie wstęp do zarysu omawianych zagadnień:
... i wiele, wiele innych.
5.1. Dlaczego nikt tutaj nie dyskutuje o fantastyce!?!
To proste - bo staramy się zwalczyć szkodliwy nałóg czytania.
5.2. Staram się odzwyczaić od czytania, ale mi to nie wychodzi. Czy są jakieś środki wspomagające w tej nierównej walce?
Oczywiście. Jest ich wiele, na przykład:
5.3. Oglądałem film i nasunęły mi się następujące...
Nam też. Albo nie. Czy to ważne? Ale i tak nie chce nam się o tym gadać.
5.4. Czy oglądaliście/czytaliście/słyszeliście...?
NIE! I nie mamy zamiaru! My się tu leczymy!
5.5. Napisałem świetne opowiadanie. Czy mogę go Wam zaprezentować.
Podobno żyjemy w wolnym kraju, więc możesz. Ale jeśli uważasz, że naprawdę jest dobre, to lepiej tego nie rób. Dla własnego dobra...
5.6. Kto (i za ile) prowadzi to FAQ?
Nikt. Niniejsze FAQ ze zgniłych liści się lęgnie, i szmat brudnych.
5.7. Ja wam pokażę! Pozwę was wszystkich! Za przetwarzanie!
"- Nie wciągaj w to innych. Jeżeli musisz, to powieś się w stajni na lejcach."
5.8. Skąd można ściągnąć (tu wstaw nazwę)?
Ze sklepu, jeśli nie boisz się ochroniarzy.
5.9. Kto jest patronem grupy?
Św. Alia-od-multitoola.
5.10. Jak WO jest w stanie pisać aż tyle?
Sami chcielibyśmy to wiedzieć. Ale istnieje przypuszczenie, że jest Go więcej niż jeden...
5.11. Czy zimą można nosić skarpetki do sandałów?
Tak. Ale wyłącznie nieprzemakalne.
5.12. Ile ostrzy ma multitool przeznaczenia?
Multitool przeznaczenia ma dwa ostrza. Jedno jest zwykłe, a drugie ząbkowane.
Igor Wawrzyniak
Multitool przeznaczenia też. Jedne gładkie, a drugie ząbkowane.
EwaP HF FH
5.13. Jaki był koniec Jasia?
Tragiczny. Nikt nie ma co do tego wątpliwości. Problemy zaczynają się, kiedy ktoś zaczyna dociekać, z jakiego powodu...
Janek wstał z rana, aby się nie spóźnić do szkoły. Pobiegł tam w radosnych podskokach, bo lubił się uczyć. Gdy wszedł do budynku pomalowanego na wesoły, żółty kolor, zostało jeszcze 5 minut do dzwonka. W tym czasie dokończył szybko zarysy konstruowanej przez siebie alternatywnej teorii mnogości. Zabrzmiał dzwonek. Janek wszedł do klasy, usiadł w ławce, wyjął z teczki pistolet i się zastrzelił.
I co? Dobre? (...)
Khaliff TM
Więcej tutaj
5.14. Dlaczego prąd płynie?
Bo krasnoludki noszą elektrony. Pozwala to w prosty sposób wyjaśnić kilka zjawisk, na przykład opór elektryczny - drut jest szorstki, krasnoludki się zaczepiają i muszą wolniej iść.
5.15. Sluchajcie o co chodzi z ta kotodynamiką stosowaną?
To proste.
Dawno dawno temu, w czasach o których nawet najstarsi górale nie pamiętają, Szymon Administrator (AFAIR) wymyślił jak zbudować perpetuum mobile. Podstawą jego Teorii są dwa fundamentalne prawa natury:
1. Kromka posmarowana marmoladą [1] spada stroną posmarowaną w dół (prawo Murphy'ego)
2. Kot zawsze spada na 4 łapy (mądrość ludowa) [2]
Prawa te pozwalają wysnuć wniosek, że kot z kromką przyczepioną do grzbietu nigdy nie spadnie - zatrzyma się na pewnej wysokości i będzie się kręcił.
W trakcie dyskusji pomysłu doszliśmy do wniosku, że układ kot-kanapka pasuje jak ulał do opisu dryfu z "Diuny" i od tego czasu prowadzimy intensywne interdyscyplinarne badania problemu.
Kotodynamika zajmuje się badaniami tego zjawiska, a zwłaszcza:
W razie jakby co to mam obiekt do eksperymentow w domu i jesli tylko gdzies sie nie schowa albo eksperyment nie bedzie zbyt "niszczacy" to sluze pomoca.
Wskazówki dla początkujących badaczy możesz znaleźć w archiwum z zeszłego miesiąca. :-)
[1] niektórzy twierdzą, że drzemem lub masłem. Wyniki eksperymentów nie są jednoznaczne - marmolada działa na pewno, niektóre drzemy też, ostatnio właściwość tę wykryto w przypadku lukrowanych pączków posypanych cukrem pudrem.
[2] Wielokrotnie potwierdzona doświadczalnie
[3] Redundant Array of Inexpensive Cats
Radek Gancarz
5.16. Kim są ONI?
...
Stanowczo muszę zdementować pogłoski, jakoby istnieli jacyś ONI. Wszystko da się naukowo wytłumaczyć. Mój poprzednik musiał nagle wyjechać w pilnej sprawie rodzinnej.
6.0. FAQ kłamie.
6.1. Jeśli uważasz, że jakikolwiek fragment niniejszego FAQ powinien zostać zmieniony/usunięty/dopisany, pisz na Berdyczów, będziesz miał większe szanse na spełnienie Twoich uwag.
6.2. Jeśli nadal chcesz się skontaktować z autorem, to masz pecha. Autor pozostaje wierny średniowiecznym ideałom i nie ma zamiaru narażać na wieczne potępienie swej duszy nieśmiertelnej (che, che) przez czyn tak niski, jak podpisanie niniejszego.
6.3. Jeśli nadal wydaje Ci się, że wszystko to, co właśnie przeczytałeś, było pisane serio, to masz poważny problem...
6.4. No, ostatecznie żale można wylewać tutaj.